Banki i kursy walut

14 lipca
16:57 2009

Ci, którzy ostatnio brali kredyty w obcej walucie doskonale zdają sobie sprawę co znaczy kurs waluty. Najdobitniej przekonali się kredytów tym kredytobiorcy kredytów hipotecznych, którzy spłacają pożyczki we frankach szwajcarskich. Kurs franka, a właściwie osłabienie złotego przyczyniło się, że wielu kredytobiorców nie jest w stanie spłacać swoich kredytów. W skrajnych przypadkach miesięczne raty wzrosły nawet dwukrotnie.
– Kiedy brałem kredyt hipoteczny, było to 3 lata temu, wszyscy doradzali mi,  żebym brał kredyt we frankach szwajcarskich, bowiem jest to, a właściwie był wówczas, najkorzystniejszym kredytem dla naszych kieszeni. Po prostu kredyt we frankach był najniżej oprocentowanym kredytem mieszkaniowym. Wszystko było w jak najlepszym porządku do chwili, kiedy kryzys finansowy przewrócił wszystko do góry nogami. Okazało się wtedy, że kredyt we frankach nagle stał się najdroższym kredytem. Niestety nie byłem w stanie spłacać rat miesięcznych. Bank również nie pozostawił mi złudzeń, zostałem postawiony przed ścianą, albo podpiszę aneks o podwyższeniu marży, albo bank wymówi mi moją umowę i będę musiał zwrócić bankowi pieniądze. Na szczęście takich jak ja było więcej. Postawiliśmy się bankom i w końcu i mój bank zrezygnował z takich represji. Co jednak z tego, skoro i tak nie miałem z czego spłacać rat? Na szczęście przyszła mi z pomocą rodzina inaczej nie wiem co bym zrobił. Przyszłoby chyba tylko sobie w łeb strzelić.
Na szczęście rząd nie zostawił milionów kredytobiorców samym sobie. Finansowa pomoc państwa sprawiła, że mogli powoli zacząć spłacać swoje długi. Od lipca weszły też przepisy o możliwości spłaty kredytów w obcych walutach, czyli tą samą walutą w której wzięli kredyt. Co to oznacza? Otóż banki nieźle zarabiały na kursach walut. Swoistym rekordzistą został Dom Bank, który na kursie kupno-sprzedaż zyskiwał prawie 40 groszy. Banki dyktowały kursy walut nie patyczkując się z klientem. Po wejściu wspomnianych przepisów kredytobiorcy będą mogli spłacać swoje zadłużenia, na przykład we frankach, kupując je w kantorach. Problem tylko w tym, że za taka zgodę, którą trzeba uzyskać w banku /aneks do umowy/ trzeba słono zapłacić. Nawet kilkaset złotych. Poza tym jest to jednorazowa operacja i niestety droga. Dlatego przed podjęciem tej decyzji należy się mocno zastanowić i dokładnie wszystko przeliczyć. Tymczasem ostatnie notowania wskazują na umacnianie się złotego i spadek kursu walut obcych. Tylko funt brytyjski zyskał do złotego, poza tym straciło euro, frank szwajcarski oraz dolar amerykański. Najwięcej stracił dolar 1,40% oraz frank – 1,14%. Umacnianie się złotego dobrze wróży dla kredytobiorców. Dobrze też wróży stałe osłabianie się franka szwajcarskiego, którego kurs aktualnie wynosi 2,87 zł. Oby takie tendencje utrzymały się już do końca.
RAJ