Gotówka, szmal, sara, kapucha, pieniądze, wszystkie te i podobne im określenia sprowadzają się do jednej nazwy-finanse. Kto z nas nie marzył, że mieć zawsze tyle gotówki, żeby nie martwić się co przyniesie jutro. Żeby pójść do sklepu i nie martwić się ile można wydać. Pieniądze szczęścia nie dają – to jeden ze sloganów, którymi czasami posługujemy się, nie mając do tego stwierdzenia pełnego przekonania. Oczywiście, ponoć za pieniądze i ksiądz się modli, za pieniadze jednak wszystkiego nie kupimy, nie one są najważniejsze, tylko jak bez nich żyć? Pieniądze szczęścia nie dają, lecz: „kufereczek stóweczek daj Boże” – śpiewała niegdyś jedna z naszych popularnych piosenkarek. Z kolei starożytni Rzymianie twierdzili, że pecunia non olet i też w jakimś sensie mieli rację. Bowiem nie ważne jest jak zostają zdobywane, ważne, aby i nie krzywdziło to  innych osób.
Encyklopedyczne wyjaśnienie słowa finanse brzmi: „finanse jest to ogół procesów związanych z gromadzeniem, rozporządzaniem i wydawaniem pieniądza oraz jego surogatów. Gromadzenie może następować w postaci bezzwrotnej lub zwrotnej /pożyczka/. Wydatkowanie pieniądza może dokonywać się w formie transferu lub w postaci realizacji swojego prawa do produktu czy usługi”.- tyle o finansach mówi sucha formuła słownikowa. Jednakże dla zwykłego śmiertelnika finanse to nie są tylko słowa. To brzęcząca moneta, bez której trudno wyobrazić sobie normalne życie. Od kiedy Fenicjanie wymyślili pieniądz /różne są na ten temat teorie/, stał się on jednym z naszych najważniejszych towarzyszy życiowych. Banki, kredyty, podatki, waluty, lokaty, fundusze, giełda itd., itp. Czy teraz jest taka osoba, które może sobie wyobrazić normalnie funkcjonujące społeczeństwo bez pieniądza? Wprawdzie gdzieś tam w buszu żyją jeszcze jakieś plemiona, które nie znają pieniądza, ale i one mają swoje pojecie o handlu, a za pieniądz służą im dary natury.
- Nie chcę wnikać w filozoficzne podłoże finansów i ich znaczenia w codziennym naszym życiu. To mnie nie interesuje. Ja na co dzień zajmuję się biznesem i na co dzień też mam do czynienia z pieniędzmi oraz ich zarabianiem i wydawaniem. Po co ta cała filozofia. Skoro można na czymś zarobić to zarabiajmy. Oczywiście nie za wszelką cenę, bo może nam się rozchwiać system wartości. Ale po to zakładamy firmy, rozwijamy naszą działalność, handlujemy, bierzemy kredyty, rozliczamy się z nich, aby później mieć jakieś zyski. Aby zapewnić naszym rodzinom godziwe życie. Ale w tym wszystkim nie dajmy się zwariować, nie doprowadzajmy do sytuacji, aby pieniądz stał się sensem naszego życia. Jeżeli tak się stanie, a niestety często tak bywa, jesteśmy straceni. Finanse towarzyszyły nam towarzyszą i prawdopodobnie będą towarzyszyły naszemu życiu. Nie mogą jednak zburzyć naszego systemu wartości – przekonuje jeden z przedsiębiorców.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.