…wówczas nie masz wyjścia i musisz stawić się na wezwanie. Jeżeli tego nie zrobisz możesz mieć kłopoty. Ale, aby stawić się w wyznaczonym terminie trzeba wiedzieć gdzie. Dlatego dobrze jest znać adresy urzędów skarbowych, nie zaszkodzi znać także siedzibę policji skarbowej. Poza tym mimo, iż roczne zeznania podatkowe można już składać drogą elektroniczną najczęściej nadal składamy nasze PIT-y w sposób tradycyjny, czyli w siedzibach Urzędów Skarbowych.
- Nasi klienci w przeważającej większości swoje zeznania podatkowe składają w sposób tradycyjny. Elektroniczny system jest jeszcze raczej u nas w powijakach. Niemały procent złożonych zeznań jest wypełniona błędnie, dlatego klienci wzywani są w celu poprawy takiego zeznania. Nie wyobrażam sobie, aby nasi klienci nie znali adresów swoich Urzędów Skarbowych – stwierdziła pracownica jednego z warszawskich Urzędów Skarbowych.
Urzędy Skarbowe zawsze rządziły się i nadal rządzą swoimi prawami. Jeżeli podatnik się pomyli, musi natychmiast skorygować swój błąd, jeżeli nie zapłaci należnego podatku, zapłaci go później, ale z wysokimi karami. Jeżeli pomyli się Urząd Skarbowy niewiele z tego wynika, a na wypłatę nadpłat podatkowych podatnik musi czekać miesiącami. Tak to już jest i tak naprawdę nikt jeszcze ze „skarbówką” nie wygrał.
- Oczywiście doskonale znam adres swojego Urzędu Skarbowego, ponieważ rozliczam się z nim na bieżąco. Jestem w jego siedzibie kilka razy w miesiącu, ponieważ prowadzę działalność gospodarczą. I tak jest już od kilku lat. Mogą mnie w nocy obudzić, a wyrecytuję nie tylko adres swojego Urzędu ale wszystkich istniejących w tym mieście. Mało tego, znam większość z obsługujących mnie pracowników. Z niektórymi jesteśmy nawet na stopie koleżeńskiej, ale oczywiście o niczym to nie świadczy. Kiedyś, kiedy zaczynałem prowadzić swój interes, pomyliłem się w rachunkach. Zostałem wezwany celem złożenie wyjaśnień. Przyjechałem, wyjaśniłem i poprawiłem dokumenty. Po kilku dniach zostałem znowu wezwany przed szacowne oblicze prowadzącego mnie pracownika Urzędu, ponieważ okazało się, że nie wszystko zostało poprawione. Za trzy dni dostałem kolejne wezwanie, bowiem nie podpisałem  tam gdzie trzeba. Ja mogę się pomylić, ponieważ nie koniecznie muszę się znać na skarbowej biurokracji, ale co robił prowadzący mnie pracownik Urzędu? Jestem przedsiębiorcą, dla mnie czas to pieniądz, nawet Urzędy Skarbowe powinny cenić czas swoich klientów. Tymczasem, najczęściej traktują tam człowieka jak złodzieja. Mnie już nie /chyba nie/, bo ileś tam lat już prowadzę ten biznes i znam się z niektórymi pracownikami. Patrzę jednak na tych początkujących, którzy nie wiedzą jak mają się zachować i jak rozmawiać z urzędnikami. Nie tylko więc adres jest ważny, ale i , a może przede wszystkim, kompetencje – powiedział jeden z przedsiębiorców.
Maj

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.